Wstęp. O mnie. O blogu.

Długo się zbierałam aby ten projekt zacząć. Zawsze długo się do wszystkiego zbieram, ale chyba najdłużej do rzeczy które może dotknąć krytyka, czy też jakakolwiek opinia innych osób. Kiedyś, ktoś fajnie powiedział, że odważny to nie ten, który się nie boi, ale ten który pomimo strachu podejmuje wyzwanie. I to sobie zapisałam. Zapisuję też tu.

Skończyłam studia magisterskie na Wydziale Chemii UWr. Chciałam być lekarzem, ale to nieistotne, bo chciałam też być prawnikiem, dentystą, psychologiem i wynaleźć lek na raka. W sumie całe szczęście nie udało mi się dostać na medycynę, bo mogłabym sobie z tak ciężkimi studiami nie poradzić, a że lubię podróżować, spotykać się z ludźmi i bawić się tańcząc do białego rana z nimi, byłoby to dodatkowo trudne. I chociaż na studiach chemii nie byłam prysmusem, to wszystkie egzaminy zdałam w pierwszych terminach bez wyjątku. Przez te lata studiów dużo się zmieniało jak w kalejdoskopie. Jedno jest constans, czyli zamiłowanie do psychologii, a w zasadzie ciekawość do ludzi i ich świata, tego, że każdy jest inny, a przez to interesujący, że jedni się boją odezwać na zajęciach, a inni występują w TV, że jedni z sercem na tacy się odnoszą do ciebie, a inni twoje serce by ci wycieli i pocięli. Moim ulubionym zajęciem jadąc tramwajem przez Wrocław, było przyglądanie się ludziom. Przyglądałam się osobom z wyglądu pięknym oraz którym ni chuchu, daaaleko było do przyjętego kanonu piękna i wiecie co? Zawsze znalazłam w nich sporo atutów. I tak oto, nauczyłam się koncentrować na dobrych cechach ludzi, a nie “wadach”, więc może dlatego czasami tak ciężko mi zrozumieć znajome, które potrafią sobie zniszczyć atmosferę dnia, wieczoru tylko dlatego, że uważają, podkreślam – uważają, że mają za grube uda, za duży brzuch, ogólnie za dużo ważą, albo mają nie taki „ryj”, jaki by chciały. Nie daj boże, zostaną poddane czyjejś negatywnej opinii. Zadawałam sobie często pytanie, po co tracimy energię na takie coś? Dlaczego wygląd jest dla nas tak ważny? Dlaczego chcemy być piękni? Po pewnym czasie, zastanawiałam się również, jak można zmniejszyć to poczucie bycia niedoskonałym? Tak naprawdę nigdy nie zwątpiłam, że każdy z nas jest idealnym zestawieniem genów. Myślę też, że każdy z nas ma jakąś rolę do odegrania w tym świecie. Łączy nas dużo, a jak ostatnio zauważam, jedno szczególnie – pragnienie akceptacji, miłości i szczęścia. 

Poszukując więc odpowiedzi na wiele egzystencjalnych, filozoficznych, psychologicznych pytań, a także chemicznych, wiele książek przeczytałam, wiele publikacji i badań przeanalizowałam, wiele wywiadów i wypowiedzi innych wysłuchałam, dużo przemyśleń zapisałam. Jak stawiam pytanie to szukam odpowiedzi, a jestem bardzo ciekawa świata.

Pewnego też razu wybierając się do drogerii, aby zwiększyć swój ubogi zestaw kosmetyków, stanęłam przed regałami wypełnionymi niezliczoną ilością pięknie opakowanych kosmetyków, niczym przed półką z keczupami w Carrefourze. Nie bez kozery to porównanie. Zastosowałam tą samą taktykę – najpierw skład, później cena, a po zakupie empiryzm. Z polecenia oczywiście, też próbowałam, to nie wychodzi. Ktoś powie, że Pudliszki jest super, mi nie podpasował. Inne podniebienie. Tak samo jest z kosmetykami – inna skóra? W każdym razie ceny nieadekwatne do składów kosmetyków, składy do cen, niektóre hasła reklamowe kłamliwe i nieadekwatne do  tego co firma chce nam sprzedać, więc wyszłam z drogerii z setkami pytań. A przede wszystkim, czy to wszystko, co tam znalazłam działa tak jak napisano na etykietce? No ale, że jestem chemikiem, to bliżej mi niż dalej do poznawania prawdy, więc zaczęłam ją poznawać…

Przywykłam często mówić, że każdy ma swoją prawdę. Dalej tak uważam. Natura, a tym samym nauka, idzie jednak też swoimi prawami i prawdami. Nam ludziom przyszło ją odkrywać. 

Pozdrawiam Cię, 
Aleksandra Zacharczuk

O mnie

Cześć! Jestem Ola. Jestem absolwentką wydziału chemii UWr. Uwielbiam wiedzieć, więc dużo czytam, uczę się od innych i sprawdzam eksperymentalnie. Ważne jest dla mnie dbanie o siebie poprzez świadomy dobór odpowiednich, bezpiecznych kosmetyków oraz przede wszystkim o swoje wewnętrzne piękno, które każdy w sobie ma. Tak oto założyłam bloga BeautyBalance. Dzielę się wiedzą jako chemik, bo nie lubię wpadać w sidła marketingu branży kosmetycznej i jako fanka psychologii, bo chcę czuć się szczęśliwa 😉 Bazując przede wszystkim na nauce – książkach, publikacjach naukowych, wykładach podzielę się z Wami swoimi notatkami 🙂  

Stronę dzielę na dwie główne kategorie: Beauty – czyli naukowo o kosmetykach, składnikach i kosmetologi oraz Balance – tutaj podzielę się z Wami moimi przemyśleniami głównie psychologicznymi. We are all beautiful. Beautiful with mind.

Follow by Email