Jak wynalezienie pługa przyczyniło się do utraty równouprawnienia kobiet?

design, family, vacation

Trochę odsuniemy się od tematyki kosmetyków oraz pewności siebie i samooceny, ale nie za daleko. Myślę, że idziemy w dobrym kierunku, jeśli chodzi o zamysł kontentu kategorii Balance. Temat równouprawnienia kobiet przewija się już od XIX wieku. Ma to znaczenie nie tylko gospodarcze czy też polityczne, ale dla mnie głównie psychologiczne. Tak więc, widząc jaki wpływ wywiera społeczeństwo na kobiety, jest to jednak trochę powiązane z samooceną. 

Od dłuższego czasu szczególnie w zachodniej cywilizacji utrzymywało się przekonanie prosto z Listu do Kolosan Nowego Testamentu “ Żony bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu”, trochę pomijając drugi człon zdania “Mężowie, miłujcie żony i nie bądźcie dla nich przykrymi!”. Kobieta była, a w niektórych rejonach, dalej jest traktowana jako posłuszna rzecz, mająca za zadanie wydanie jedynie potomstwa. Szczególnie takie małostkowe podejście jest jeszcze zauważalne na wsiach, gdzie kobieta powinna znaleźć partnera, zamążpójść i urodzić dzieci, inaczej w oczach społeczności zostanie z przydomkiem starej panny i współczuciem sąsiadów, że jej życie się nie powiodło. Takie podejście przechodzi już do lamusa, co w szczególności w miastach jest  bardzo zauważalne, spoglądając na panie zajmujące wysokie stanowiska w korporacjach, na uczelniach, prowadzące własne działalności gospodarcze, będące kierowcami autobusów, tramwajów, przodujące w polityce i wielu innych dziedzinach, które można by tu wymienić. Więc niektórzy się łapią za głowę i myślą, co to się dzieje z tym światem, wszystko do góry nogami się wywraca. Czy na pewno? A może właśnie powoli powracamy do korzeni? 

Spoglądając wstecz, znajdą się epizody kobiet, które nie siedziały tylko w kuchni z zawiązanym fartuszkiem, obierając ziemniaki na obiad. Fani historii są wstanie wskazać, chociażby potężną królową Egiptu Hatszepsut z XV w p.n.e. , Teodorę, żonę Justyniana Wielkiego, Elżbietę Batory, a ja swoją idolkę Marię Skłodowską Curie, która jako jedyna kobieta otrzymała dwie Nagrody Nobla z chemii oraz fizyki. Kobiety bywały ponad mężczyznami, szczególnie jeśli należały do klasy wyższej, ale oprócz nielicznych wyjątków zaliczane były społecznie do drugiej kategorii, często będąc przedmiotem handlu, podległe mężczyznom i ograniczane seksualnie. 

Więc jak do tego doszło, że kobiety musiały na przestrzeni wieków bardzo intensywnie walczyć o równość płci? Około 3000 lat p.n.e wynaleziono pług. Kto by pomyślał, że taki niewinny sprzęt może tyle zmienić w życiu kobiet. Słynne zdanie “Babie trzeba założyć chomąto” Cezarego Pazury z kultowego polskiego filmu, ma w tym kontekście inne znaczenie. Bo gdyby kobiety miały jednak sporo siły, by móc posługiwać się pługiem i dalej uprawiać ziemię tak jak to wcześniej robiły motyką, nie musiałyby większość pracy przekazywać na barki mężczyzn, a co za tym idzie tracić pozycję niezależnych zbieraczek i żywicielek. 

Według antropologów równość między płciami była regułą w dawnych, nierolniczych społecznościach zbieracko-łowieckich, natomiast podrzędna pozycja kobiet górowała w społecznościach osiadłych, zajmujących się uprawą roli. Dopóki ludność się przemieszczała oraz nie został wynaleziony pług role między kobietą, a mężczyzną były podzielone. Mężowie polowali, łowili, a kobiety zbierały pobliskie korzenie, jagody i tkały. Wraz też z początkiem rolnictwa monogamia zaczęła być uważana za obowiązującą regułę, chociaż łączenie się w pary pojawiało się już wcześniej, to romanse, zdrady były dość popularne i są nadal. Tak samo homoseksualizm nie jest dziś czymś nowym, ale powszechnie występuje w przyrodzie nie tylko u ludzi, bo również u zwierząt, a obszary aktywności mózgu zakochanej osoby homoseksualnej niczym się nie różnią od heteroseksualnej. 

Proponuję przyjrzeć się zmianom, jakie nastały w ciągu wieków. Czy my czasem nie dążymy w stronę przeszłości? Może jednak zaczynamy być ponownie ludem koczowniczym, który poluje na jedzenie w supermarketach i przemieszcza się, tworząc luźną sieć odległych kontaktów, nie przyzwyczajaja się do jednego miejsca, a obie płcie mają tak samo ważne znaczenie uzupełniając się nawzajem. 

Co do równouprawnienia, to mam wrażenie, że kobiety tak bardzo o to walczyły, że aż zaczęły regularnie skracać facetom penisa. Bo tam gdzie kobieta potrafi prawie wszystko, tam już mężczyzna nie jest potrzebny, więc ubiera obcisłe spodnie i idzie plotkować do starbucksa, popijając latte. Nie, żeby było w tym coś złego. Tylko że przecież my kobiety, możemy  pozostać niezależne i ambitne, ale przy tym kobiece i niekoniecznie dorabiać sobie jaj, a tym bardziej zabierać ich mężczyźnie. Więc dajmy facetom otworzyć sobie drzwi, czy też słoik z ogórkami i nie mówmy, że byśmy lepiej przykręciły półkę czy zaparkowały, bo w to nie wątpię. To nie o to chodzi, że faceci sobie bez nas nie poradzą, a my bez facetów, myślę po prostu, że nie ma co przeginać ani w jedną, ani w drugą stronę, ponieważ obie płcie mogą fajnie się uzupełniać.

Tak więc patriarchat na szczęście się skończył, pozostaje jeszcze trochę przytemperować pracodawców, którzy Pani inżynier zapłacą mniej niż Panu inżynierowi, pomimo takich samych zdolności i doświadczeń, no i nasuwa mi się podsumowanie, w sumie po raz kolejny podobne, że wszyscy chcemy kochać i być kochani, albo przynajmniej doceniani i akceptowani. Natura sobie to nieźle wymyśliła. Te hormony, potrzeby i pragnienia. Wszystko po to by nasz gatunek przetrwał. Więc “choć małżeństwo stało się sprawą wyboru, miłości to nie dotyczy”.       

Powiększ swoją półkę z książkami: 

  • Helen Fisher “Anatomia miłości. Nowe spojrzenie.” 
0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Follow by Email
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x